Menu

Urzeczona

Kontynuacja bloga istniejącego od kwietnia 2016 do lutego 2018.Refleksje, przemyślenia, zapisy obserwacji.Przepisy kulinarne i opinie o odwiedzanych kawiarniach.Amatorskie recenzje książek.

Kawa z mlekiem: Kahawa Kawa

urzeczona

Kawa1

Kahawa Kawa to kolejny dowód na to, że warto czasami zboczyć z codziennie uczęszczanego szlaku, wytyczanego przez znane i ulubione kawiarnie. Mieszcząca się przy ul. Piłsudskiego w Krakowie kawiarnia utrzymana w stylu afrykańskim i egzotycznym klimacie, a zarazem będąca przytulnym zakątkiem, oferuje świeżo palone kawy, parzone sposobem tradycyjnym lub alternatywnym. Dla kawoszy takich, jak ja, czyli kawę lubiących, ale z wiedzą o tym napoju niedoskonałą, gratką jest "legenda" na ścianie lokalu, z której można wywnioskować, który rodzaj kawy na daną chwilę będzie dla gościa odpowiedni. Ponadto, życzliwa i uśmiechnięta pani obsługująca chętnie udziela wszelkich wyjaśnień i wskazówek.

Do Kahawa Kawa trafiłam dzięki Koleżance, z którą spotkałyśmy się właśnie w tym miejscu na pogaduchy. Obie odwiedziłyśmy to miejsce po raz pierwszy i byłyśmy oczarowane wystrojem, jakże niebanalnym i ciekawym, oraz - jak już wspomniałam - przytulnym, mimo że przywołującym skojarzenia z odległymi rejonami egzotycznej Afryki. We wtorkowych godzinach wczesnoprzedpołudniowych tłumów nie było, zdecydowanie. Mogłyśmy więc spokojnie porozmawiać, podczas gdy w tle z głośników sączyła się nienachalna muzyka.

Obie zamówiłyśmy sobie po kawie - ja, tradycyjnie, parzoną metodą tradycyjną największą kawę americano z mlekiem, a Agata - Amarula Coffee. Krótko wspomnę tylko, że moja kawa była smaczna, tzn. wystarczająco silna, dająca "kopa", ale jedocześnie nieprzytłaczająca goryczą. Jej ogromnym plusem jest... ilość - 0,5 litra! Tak, dałam radę, bez problemu!

Na kawę o ciekawie i nieznajomo do tej pory brzmiącej nazwie zdecydowała się Agata. Amarula to 17-procentowy likier rodem z RPA, wytwarzany z owoców maruli, czyli drzewa występującego w rejonach południowej i zachodniej Afryki. Amarula Coffe to po prostu kawa z dodatkiem tego likieru. Pozwolę sobie zacytować słowa mojej Kompanki do picia kawy: "Przede wszystkim była delikatna i dosyć mleczna. Wyrazistości dodał jej likier, który mocno osłodził kawę, ale doskonale komponował się z jej smakiem. Nawet w jej zapachu czuć było nutkę likieru. Kawa została według mnie podana w estetyczny sposób - w wysokiej, przezroczystej szklance, w której dobrze się prezentowały poszczególne warstwy. Natomiast słomka pozwoliła na delektowanie się słodyczą kawy. Ilość była w sam raz".

Dodam jeszcze, że ceny są przystępne.

 Hakawa

© Urzeczona
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci